wojtek2Cześć!

Podstawki pod piwo i etykietki zbieram już od kilkunastu lat. Zacząłem od podstawek pod piwo, potem zaczęły do tego dochodzić etykiety. Tak właściwie to ostatnio zbieram etykiety z piw, które sam wypiłem, nie oceniam przy tym jakości piwa, najwyżej zapisuję sobie czy mi smakowało czy nie. Rzadziej też zdarza mi się kupować kolejne edycje piw typu Żywiec, Okocim, Tyskie itp.

Jak już mam kupić piwo to wolę kupić coś nowego lepszego (droższego) niż ładować pieniądze w kolejne etykiety czegoś co już piłem i nie zawsze jest warte powtórki.

Co prawda jak idę gdzieś grilować to oczywiście nie kupuję zgrzewki Radugi, Brokreacji, Czy Starego Krakowa, no chyba by mi serce pękło jakby mi to ktoś wypił do mięsiwa a dla mnie by brakło. No i portfel by nie wytrzymał.

No i jeszcze są osoby, które bądź przywożą mi piwa w prezencie, albo chociaż same etykiety, kiedy butelek nie można zabrać do bagażu - to im serdecznie dziękuję a etykiety / podstawki włączam do kolekcji.

A teraz, krótka historia mojej pierwszej chyba etykiety:

Dawno dawno temu (jeszcze w szkole średniej) pojechałem do mojego kolegi w okolice Żywca - no tak dobrych kilkanaście kilometrów. No i jak to młode chłopaki na wakacjach zaopatrzyliśmy się w zapas piwa, wtedy nie było znaczenia jakie to piwo, w sklepach dostępne było Piwo Wawelskie, czasem trafiał się jakiś Okocim, teraz mieliśmy jakieś piwo, wypiliśmy a butelki gdzieś poleciały.

No i po latach (już zbierałem etykiety i podstawki) znowu u tego kolegi patrzę a tu w garażu w wiadrze z jakimiś gratami leży ta jedna z tych butelek. Poobijana, poobdzierana, z trudem udało mi się ją ściągnąć z butelki.

No i mam. Chyba jedno z pierwszych moich wypitych piw.

zywiec 00

p.s.

Dzięki Tomek że nie wywaliłeś tego wiadra przez 20 lat.

Formularz kontaktowy

Wyślij e-mail
(opcjonalnie)